Nowy Rok – “nowa Macedonia”

Bardzo długo się nie odzywałyśmy. Musiałyśmy przywyknąć do nowej macedońskiej rzeczywistości, która nas przywitała po powrocie z przerwy świątecznej. Byłyśmy nieco sfrustrowane więc wolałyśmy pozwolić trochę ochłonąć naszym emocjom żeby nie przelewać frustracji na naszych Czytelników.

Co się zmieniło w naszym wolontariackim życiu w Macedonii?  Śmiało możemy powiedzieć, że prawie wszystko 🙂

Po pierwsze, co boli nas chyba najbardziej, nie pracujemy już na naszej ukochanej Čaršiji… Nasza organizacja wraz z początkiem roku przeniosła swoją siedzibę do innej, peryferyjnej, nie znanej nam wcześniej dzielnicy Skopje. Tęsknimy za naszym królestwem 😦 Lokalizacja była jednym z głównych czynników, dla których wybrałyśmy akurat tę organizację. Poza tym praca w biurze mieszczącym się nad miejscowym klubem gejowskim dostarczała nam niezapomnianych wrażeń, których nam teraz naprawdę brakuje.

IMG_8159

Nowa siedziba naszej organizacji

Nowe przyjaźnie 🙂

Po drugie, co wiąże się z pierwszym, nie mieszkamy już w centrum. Znaleziono dla nas lokum bliżej pracy (jeżeli mieszkanie byłoby oddalone od biura więcej niż 2 km to organizacja musiałaby nam płacić za transport). Mieszkanie jest w o wiele lepszym stanie niż nasze poprzednie, nie ma karaluchów (ok, był tylko jeden, ale nie przyporowadził przyjaciół), mamy trzy balkony, możemy bezpiecznie korzystać z prądu itp. Nie podobają się nam jedynie napisy na klatkach schodowych, które głoszą śmierć dla Albańczyków. Jako, że lubimy życie na krawędzi, to z premedytacją przyprowadzam (ja, Barbara) tutaj swojego albańskiego chłopaka i innych naszych albańskich znajomych. Położenie, zarówno biura, jak i mieszkania sprawia, że coraz rzadziej bywamy w naszym królestwie. Poddani i fani tęsknią, co widać podczas naszych sporadycznych odwiedzin.

Čaršija nas rozpuściła. Początki związane ze zmianą miejsca były naprawdę ciężkie. Byłyśmy przyzwyczajone, że w każdej chwili możemy wyskoczyć do ulubionej knajpki, na obiad albo na baklave. Teraz tego nie ma, bo “pracujemy” pośrodku niczego. Nasza organizacja mieści się teraz w trzech połączonych ze sobą mieszkaniach. Jedno mieszkanie przeznaczono na biuro, drugie na training center a trzecie na youth center. Fajnie, dziewczyny się cieszą, bo wcześniej nie miały takiej przestrzeni do zagospodarowania. Niestety położenie biura sprawia, że młodym osobom nie chce się przychodzić na odbywające się tutaj szkolenia i warsztaty – jest wysoko, daleko od centrum, połączenie komunikacyjne jest kiepskie, a wiadomo, że młodzież raczej nie ma zamiaru wydawać pieniędzy na taksówki.

IMG_8276

Nasz ulubiony sąsiad ❤

Początek roku wiązał się więc z przeprowadzkami, ponowną aklimatyzacją i urządzaniem nowych kątów. Obecne biuro było właściwie puste, nieumeblowane i nieprzystosowane do bycia biurem. Przez około trzy tygodnie zajmowaliśmy się z różnymi ochotnikami sprzątaniem, malowaniem ścian itp. Dziewczyny dostały dofinansowanie, z ktorego kupiły meble (potrzebne do pracy stoły, krzesła i lazy bags) i sprzęty biurowe. Mamy ogródek, w którym się opalamy i dokarmiamy bezdomne zwierzęta.

Z innych zmian to nie ma już z nami naszej kochanej Normy! 😦 Skończyła swojego EVSa, ale obiecała, że będzie nas odwiedzać. Od dłuższego czasu jest mowa o nowym “wolontariuszu widmo”. Nikt nie wie, kiedy przyjedzie, ani czy to będzie on czy ona. Wiemy jedynie, że będzie to osoba z Turcji i spędzi z nami dwa miesiące. Jeżeli się pojawi, to na pewno damy Wam znać! 🙂

IMG_8027

NORMA WE LOVE YOU!!!! ❤ 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s